Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czekolada. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czekolada. Pokaż wszystkie posty

środa, 4 lutego 2015

Suflet czekoladowy

Witajcie. Dzisiaj zapowiadany już wcześniej suflet czekoladowy. Zapytacie jak smakuje? Powiem szczerze, że bardzo podobnie do czekoladowej lawy, jednak konsystencja się znacząco różni. Przy suflecie mamy coś podobnego do pianki, ptasiego mleczka tylko, że ciepłego mmm...
(ze zdjęć może wam się wydać, że to nie suflet bo nie jest wyrośnięty - niestety musiałem za słabo nasmarować kokilki). Na szczęście smak pozostał wyśmienity.


Suflet czekoladowy



Składniki:
(na 4 suflety)
  • 140 g gorzkiej czekolady, posiekanej
  • 90 ml śmietany kremówki 36%
  • 2,5 łyżki cukru
  • 3 jajka, w temperaturze pokojowej
  • 1 łyżka ekstraktu waniliowego
  • szczypta soli

Przygotowanie: 

Kokilki wysmarować dokładnie (bardzo dokładnie) i wyspać cukrem, nadmiar strzepać. 

Do garnka o grubym dnie wlewamy śmietankę, ekstrakt waniliowy i cukier. Doprowadzamy do zagotowania i ściągamy z gazu. Wsypujemy czekoladę i zostawiamy na kilka minut. Następnie dokładnie mieszamy. 

Piekarnik rozgrzewamy do 200 stopni. 

Żółtka oddzielamy od białek, następnie dodajemy do letniego sosu czekoladowego. 
Białka ubijamy na sztywną pianę, ale nie za sztywną. (uważajcie, białka powinny być lekko ubite, po wyciągnięciu trzepaczek powinny tworzyć się zawinięte do dołu wierzchołki) 

Teraz część białek (1/3) dodajemy do masy czekoladowej i dokładnie mieszamy, dzięki temu "odciążymy" masę. Następnie dodajemy pozostałą część i mieszamy bardzo delikatnie, lecz dokładnie. 

Gotową masę przelewamy do kokilek, prawie po sam brzeg. Zostawiamy ok 3 mm.
Wkładamy do piekarnika i po 30 sekundach, temperaturę zmniejszamy do 180 stopni.
Pieczemy 15 min (ja piekłem z termoobiegiem, jeżeli będziecie piekli z grzaniem góra-dół, pieczcie troszkę dłużej) 

Podajemy na gorąco zaraz z pieca, można przyprószyć cukrem pudrem dla ozdoby.

Smacznego 








środa, 21 stycznia 2015

Czekoladowa lawa

Witajcie.
Na dzisiaj przygotowałem dla Was coś nowego i jak zawsze pysznego ! Czekoladową lawę ! Przepyszny deser, z płynną czekoladą w środku - może się wydawać trudny, ale taki nie jest! Wystarczy połączyć ze sobą odpowiednie składniki, przelać do foremek i upiec. Ważne jest podczas pieczenia żeby wyczuć, ten moment kiedy z zewnątrz ciasto będzie upieczone i trzymające kształt, a w środku płynne. Zapraszam do wspólnego pieczenia.

Czekoladowa lawa


Składniki:
  • 200 gram gorzkiej czekolady
  • 200 gram masła
  • 3 jaja
  • 1/3 szklanki cukru
  • 1/3 szklanki mąki

Przygotowanie: 

Zaczynamy od rozpuszczenia czekolady z masłem, najlepiej w kąpieli wodnej lub w mikrofali (w kąpieli wodnej jest bezpieczniej)
W misce ubijamy jajka z cukrem na bardzo puszystą masę. Dodajemy czekoladę(lekko przestudzoną) mieszamy. Dodajemy mąkę i dokładnie lecz delikatnie mieszamy.

Gotową masę przekładamy do wysmarowanych masłem kokilek, filiżanek, foremek.

Pieczemy przez 8-10 min w piekarniku rozgrzanym do 180 stopni. 

* Po wyciągnięciu z piekarnika, odkładamy je na 2-3 min. Potem możemy je wyciągnąć na talerzyk lub zostawić w foremce.  

Smacznego








niedziela, 14 grudnia 2014

Sernik Kevina #2 z białą i gorzką czekoladą

Dzisiaj, pokaże wam drugą wersję mojego sernika. Tym razem dla osób, którym poprzedni wydał się zbyt słodki. Myk polega na tym, że gotową masę serową dzielimy na dwie części i do pierwszej dodajemy białą czekoladę a do drugiej gorzką. Dodatkiem również jest ganasz z gorzkiej czekolady. 


Sernik Kevina #2 z białą i gorzką czekoladą 


Składniki:

masa serowa:
  • 1 kg białego sera (taki w kubełku, najlepszy do tego przepisu jest ser twardy np. Dr.Oetker, Piątnica, dobry też jest ten z Tesco) 
  • 4 jajka
  • 1 łyżka mąki ziemniaczanej
  • 1 łyżeczka cukru z wanilią
  • 2 tabliczki białej czekolady
  • 1 tabliczka gorzkiej czekolady
spód:
  • 160 gram ciasteczek (maślanych, zbożowych)
  • 20 gram roztopionego masła

ganasz z gorzkiej czekolady:
  • 150 gram gorzkiej czekolady
  • 150 ml śmietanki 30%
  • 20 gram masła

Przygotowanie:

Czekoladę rozpuszczamy (kąpiel wodna, mikrofala). Następnie ser miksujemy dokładnie i dodajemy po jednym jajku i miksujemy za każdym razem. 
Dodajemy mąkę, cukier z wanilią miksujemy. Masę dzielimy na dwie równe części, do pierwszej dodajemy białą a do drugiej gorzką czekoladę. Mieszamy dokładnie. 

Ciastka dokładnie rozgniatamy i topimy masło. Dolewamy do ciastek i mieszamy dokładnie. 

Czas na odpowiednie wyłożenie tortownicy, na spód wykładamy długie paski foli aluminiowej i zapinamy obręczą. Paski foli zawijamy do środka formy. Na folię wykładamy okrągły kawałek papieru do pieczenia. 
Teraz na papier wysypujemy ciasteczka równomiernie rozkładamy i wylewamy na to masę z białą czekoladę, równamy. Na to delikatnie rozkładamy ciemną masę i równamy.

Do naczynia żaroodpornego do którego zmieści się nasza tortownica lub do głębokiej blach wlewamy wodę tak aby sięgała do 2/3 wysokości tortownicy. (tak zwana kąpiel wodna)
Piekarnik nagrzany do 160 stopni, sernik pieczemy przez 1 godzinę i 20 minut.

W garnuszku doprowadzamy do zagotowania  śmietanę, następnie wrzucały do niej czekoladę i odstawiamy do roztopienia. Dodajemy masło i mieszamy bardzo dokładnie.

Gotowe schłodzone ciato oblewamy polewą. 

Piekarnik nagrzany do 160 stopni, sernik pieczemy przez 1 godzinę i 20 minut.

Smacznego





wtorek, 2 grudnia 2014

Tort czekoladowo-truskawkowy

Witajcie.
Dzisiaj kolejny przepis na tort. Tym razem, również nowa metoda ozdabiania. Szczerze mówiąc jestem nim zachwycony. Na pewno wykorzysta jeszcze tą metodę ozdabiania.
Tort robiony na zamówienie z okazji 13 urodzin.
Piętrowy, z musem truskawkowym i kremem czekoladowym.


Tort czekoladowo-truskawkowy 


Składniki:

1. biszkopt: (podaję ilość na dolną warstwę) 
  • 5 jajek
  • 1/3 szklanki mąki ziemniaczanej
  • 2/3 szklanki mąki pszennej
  • 2/3 szklanki cukru
  • 1 łyżeczka cukru z wanilią lub ekstraktu waniliowego
2. mus truskawkowy:
  • 500 gram mrożonych truskawek
  • 1 galaretka truskawkowa
  • 2 łyżeczki żelatyny
  • opcjonalne 1/2 szklanki wody (zwracam uwagę na opcjonalne, dlatego że ja miałem "sok" z roztapiających się truskawek) 
3. krem budyniowy: 

  • 2 budynie czekoladowe
  • 700 ml mleka 
  • 1 kostka masła (200 gram)
  • 2 łyżki cukru pudru
  • 1 łyżka mleka

4. krem maślany na bezie szwajcarskiej:
  • 300 gram miękkiego masła
  • 3-4 białka (100 gram)
  • 200 gram cukru
  • barwnik czerwony

Przygotowanie:

Zaczynamy od upieczenia biszkopta, białka oddzielamy od żółtek i ubijamy z cukrem. Następnie dodajemy po jednym żółtku i delikatnie mieszamy. Czas na mąkę, najlepiej jest przesiać ją przez sitko. Teraz całą masę delikatnie mieszamy łyżką lub mikserem na najniższych obrotach. 
Pieczemy w 180 stopniach przez ok. 35 minut.

Biszkopt upieczony i wystudzony, czas go pokroić na 3 blaty.

Kiedy biszkopt się piecze, bierzemy się za mus truskawkowy aby zdążył delikatnie stężeć. Rozmrożone truskawki miksujemy dokładnie (jeżeli ktoś bardzo nie lubi pestek, to przecieramy cały powstały mus przez sitko) Rozpuszczamy galaretkę z żelatyną w gorącej wodzie lub podgrzanym (do zagotowania) "soku" z truskawek. Mieszamy oba płyny ze sobą dokładnie i dostawiamy do stężenia. (jak przestygnie, proponuje włożyć do lodówki)

Jak masa zaczyna tężeć wylewamy ją na pierwszy blat biszkopta (oczywiście mamy to w tortownicy, w której piekliśmy biszkopt) Odstawiamy do lodówki do całkowitego zastygnięcia.

Czas na krem, budyń przygotowujemy standardowo, tylko zmieniamy ilość mleka (chcemy aby nasz budyń był bardziej sztywny). 
Budyń odstawiamy do przestudzenia. A masło wyciągamy z lodówki aby osiągnęło temperaturę pokojową (polecam wyciągnąć już wcześniej)

Masło ucieramy z cukrem pudrem na bardzo jasny i puszysty krem. Następnie stopniowo dodajemy budyń, każdorazowo miksując dokładnie. Na koniec wlewamy mleko i miksujemy, dzięki temu krem będzie bardziej gładki i puszysty.

Składamy cały tort. Biszkopt z musem wyciągamy z tortownicy, wykładamy na niego kolejny blat, który nasączamy słabą herbata z cytryną. Smarujemy go następnie grubą warstwą kremy, teraz kolejny biszkopt i krem, cały tort również dokładnie smarujemy cienką warstwą.(jeżeli krem nam zostanie możemy skonsumować go jako deser w pucharkach)
U mnie kremu nie zostało bo wykorzystałem go do 2 części tortu, ale myślę że jak dacie troszkę więcej w warstwach to nie powinno braknąć.

Przełożony tort, ląduje w lodówce do czasu zrobienia kremu do ozdabiania.


Teraz robimy krem. Zaczynamy od bezy szwajcarskiej, na gazie stawiamy garnek z niewielką ilością wody, zagotowujemy ją. Białka przekładkarzy do metalowej, szklanej miski która będzie opierać się na garnku, tak aby nie dotykała wody. Kiedy woda się zagotuje zaczynamy ubijanie białek na parze (ubijanie nie mam na myśli ubicie na sztywno, tylko mieszamy) Stopniowo dodając cukier. Pod koniec sprawdzamy przecierając pomiędzy palcami czy wyczuwalne są kryształki cukru, jeśli nie to ściągamy z gazu i dostawiamy do lekkiego przestygnięcia.

Następnie przekładamy do miski miksera, i ubijamy przez ok. 10 min na bardzo sztywną masę. Kiedy nasza masa jest bardzo sztywna stopniowo dodajemy masło. Ucieramy tak długo aż osiągniemy bardzo gładki i gęsty krem.

Ja ozdabiałem tort we wzór różyczek i kolorystyką w stylu ombre. Podzieliłem krem na 3 części i stopniowo dodawałem czerwony barwnik, następnie dekorowałem od najciemniejszego do najjaśniejszego.

A o to efekty. Ponoć ;) tort był przepyszny.

Smacznego











czwartek, 27 listopada 2014

Tort czekoladowy

Jakiś czas temu przygotowałem tort, na wspaniała okazję, urodziny wychowawczyni ze szkoły.
Plan był jeden tort na pewno miał być czekoladowy. Pomysł na ozdobienie podesłał mi kolega już dawno temu. Z tego powodu ,że planowaliśmy to od dawna.

I tutaj jeszcze raz chciałbym życzyć wszystkiego najlepszego, jubilatce. 100 LAT!



Tort czekoladowy

Składniki:

biszkopt: (na 24 cm tortownicę)
  • 5 jajek
  • 1/3 szklanki mąki ziemniaczanej
  • 2/3 szklanki mąki pszennej 
  • 1/2 szklanki cukru
krem czekoladowy:
  • 500 ml śmietany kremówki (30% lub 36%)
  • 1 łyżka kawy rozpuszczalnej
  • 350 gram czekolady mlecznej
  • 2 łyżki  cukru pudru
  • 2 łyżki kakao
do ozdoby:
  • 4-5 opakowań oryginalnie to "Maltesery" jednak bardzo ciężko je dostać, jako zamiennik użyłem :lilastars snax" z Milki

Przygotowanie:

Zaczynamy przygotowanie naszego tortu, od zrobienia kremu, który musi być przychodowany dzień wcześniej. Wlewamy śmietanę do zwilżonego wodą garnka i podgrzewamy do momentu wrzenia. Następnie rozpuszczamy kawę, cukier i czekoladę (już nie trzymamy garnka na gazie) Mieszamy do całkowitego rozpuszczenia czekolady. Odstawiamy do całkowitego wystudzenia, a następnie wkładamy do lodówki na całą noc ( u mnie było 12 godzin) 

Na drugi dzień pieczemy biszkopt, białka oddzielamy od żółtek i ubijamy z cukrem. Następnie dodajemy po jednym żółtku i delikatnie mieszamy. Czas na mąkę i kakao, najlepiej jest je przesiać przez sitko. Teraz całą masę delikatnie mieszamy łyżką lub mikserem na najniższych obrotach. 
Pieczemy w 180 stopniach przez ok. 35 minut.

Biszkopt upieczony i wystudzony, czas go pokroić na 3 blaty. 
Schłodzony krem ubijamy na sztywną masę. 
Biszkopt nasączamy ponczem (woda z sokiem z cytryny i miodem) 

Każdą warstwę przekładamy kremem, a następnie wygładzamy cały tort by uzyskać gładką powierzchnię (w miarę grubą) Teraz obkładamy cały kulkami czekoladowymi. 

Gotowy tort najlepiej schłodzić przez całą noc.


Smacznego




sobota, 8 listopada 2014

Nowa odsłona Czekoladowych Crinkles : Dla gości

Witajcie.
Dzisiaj nie mam dużo do powiedzenia. Tylko tyle, że chciałbym wam pokazać koleją odsłonę Czekoladowych Crinkles. Tym razem z różowym, a nie białym cukrem pudrem.
Zapraszam do oglądania i wypróbowania. Jeżeli macie w domu barwniki, możecie się pobawić w barwienie cukru.
Jeśli chodzi o barwienie cukru pudru, to jest to troszkę uciążliwe. Dobrą metodą jest zabarwienie zwykłego cukru, a następnie zmiksowanie go na puder.

Dlaczego dla gości? Jest to bardzo wygodna przegryzka, ponieważ wyrabiamy ciasto i wkładamy do zamrażarki na 1 godzinę. Dzięki temu zyskujemy czas na przygotowanie domu i naszego wyglądu ;)
Również są idealne dla wielbicieli czekolady, z tego powodu że są zabójczo czekoladowe.


Przepis znajdziecie tutaj http://grejpfrutsworld.blogspot.com/2014/11/czekoladowe-crinkles.html


Pozdrawiam i życzę Smacznego

P.S
Ten przepis bierze udział w konkursie organizowanym przez
durszlak.pl i www.mojewypieki.com/info/moje-ksiazki








Moje wypieki i desery na każdą okazję


środa, 5 listopada 2014

Skórka pomarańczowa w czekoladzie

Witajcie.
Dzisiaj coś bardzo znanego, lubianego i jeśli uwielbiacie ten aromat to musicie to wypróbować. Smak jest wyśmienity, bardzo podobny do czekolady pomarańczowej. I tutaj wiemy, że to prawdziwa pomarańcza.
Można ją oczywiście podawać samą bez czekolady np. do ciast.
A dzisiaj w postaci, jako słodka przegryzka.


Skórka pomarańczowa w czekoladzie

Składniki:
  • 2 pomarańcze
  • 1 szklanka wody
  • 1 szklanka cukru
  • 1 łyżeczka przyprawy korzennej
  • 50 gram czekolady gorzkiej

Przygotowanie:

Obieramy pomarańczę ze skórki (miąższ zjadamy) Odcinamy od skórki tą białą część (albedo), ono jest odpowiedzialne za gorzki smak. Kroimy ją w paseczki.

W garnuszku zagotowujemy syrop cukrowy (woda z cukrem), następnie zmniejszamy gaz i dodajemy przyprawy i skórkę.Gotujemy do czasu kiedy większa część wody wyparuje a skórka zrobi się szklista.
Wykładamy na folię aluminiową, czekamy aż ostygnie.

Rozpuszczamy czekoladę w kąpieli wodnej lub w mikrofali. Skórki zanurzamy i wykładamy na folię.
Zostawiamy na 15 min w temperaturze pokojowej, następnie wkładowy do lodówki na minimum 1 godzinę

Samczego







niedziela, 2 listopada 2014

Czekoladowe Crinkles

Witajcie.
Dzisiaj coś bardzo smacznego, idealnego dla fanów czekolady. Ciasteczka o niesamowicie intensywnym czekoladowym smaku. I o wspaniałym wyglądzie, a to zasługa otoczki z cukru pudru. Idealny zastępca dla batonów, wspaniały jako przegryzka.


Czekoladowe Crinkles


Składniki:
  • 1,5 tabliczki czekolady gorzkiej (u mnie 1 tabliczka gorzkiej i połowa mlecznej)
  • 2 jajka
  • 3/4 szklanki mąki
  • 1/4 kostki margaryny (60 gram)
  • 1/3 szklanki cukru
  • 1/3 łyżeczki proszku do pieczenia
  • szczypta soli

  • 1/3 szklanki cukru pudru do obtoczenia 


Przygotowanie:

Czekoladę rozpuszczamy z masłem, w kąpieli wodnej lub w mikrofali. Następnie stopioną czekoladę, studzimy. Białka oddzielamy od żółtek i ubijamy z cukrem. Teraz mieszając delikatnie dodajemy żółtka. Czas na masę czekoladową, którą dodajemy stopniowo i mieszamy. Mąkę mieszamy z solą i proszkiem do pieczenia,a następnie dodajemy do naszej masy czekoladowej.

Gotową masę przekładmy do pojemnika i wstawiamy do zamrażarki na 1 godzinę.

Po tym czasie, ciasto formujemy w wałek i dzieli ma równe kawałeczki. Z każdego z nich robimy kuleczkę, którą obtaczamy dokładnie w cukrze pudrze. Wykładamy na blachę, wyłożoną papierem do pieczenia.

Ciasteczka będą piekły się przez 12 min, w piekarniku rozgrzanym do 180 stopni.


Smacznego









czwartek, 30 października 2014

Lizaki piankowe : Dla dzieci

Witajcie.
Dzisiaj postanowiłem poeksperymentować i tak oto powstały "Lizaczki piankowe", mój autorski przepis. Modyfikacji uległ przepis na piankę do "Ciepłych lodów". Zamiast używać letniej wody, zagotowałem ją i rozpuściłem w niej galaretkę, dzięki temu nadałem im smak, i przy okazji twardszą konsystencję.
Najlepiej pasuje, jako przekąska na przysłowiowym patyczku, w sumie sami to zobaczcie .
A dlaczego dla dzieci, spytacie? Ponieważ wyglądają przeuroczo, są małe, takie na jednego gryza. Przyznaję, są bardzo słodkie, ale od czasu do czasu możemy sobie i naszym dzieciom na to pozwolić.

Lizaczki piankowe

Składniki:
  • 1/4 szklanki wrzątku
  • 4-5 łyżeczek galaretki w moim przypadku agrestowa
  • 1 i 1/2 szklanki cukru
  • 3 białka
  • 2-3 tabliczki czekolady, ja zmieszałem po połowie mleczną i gorzką
  • 3 łyżeczki masła klarowanego lub oleju rzepakowego




Przygotowanie:

W wrzątku rozpuszczamy galaretkę i odstawiamy do ostygnięcia. Na gazie stawiamy garnuszek, na którym będziemy kłaść nasza miskę i wlewamy do niej niewielka ilość wody, tak aby miska nie dotykała wody. Do miski szklanej lub metalowej wlewamy białka, dodajemy cukier i przestudzoną wodę z galaretką. Ubijamy przez ok. 1 minutę.

Następnie przenosimy się nad kuchenkę, stawiamy miskę na garnku i ubijamy nasza masę białkową. Przez dokładne 12 min (jeżeli macie termometr cukierniczy, to do czasu, aż białka osiągną 70 stopni). Po tym czasie nasza masa powinna być bardzo gęsta, a to znaczy, że będzie gotowa.

Teraz czas na przełożenie jej do rękawa cukierniczego (lub woreczka strunowego albo jakiegoś grubszego woreczka, z odciętym jednym z rogów). Deseczkę wykładamy papierem do pieczenia i wyciskamy coś na kształt „bezików”. Odstawiamy do lodówki do zastygnięcia, najlepiej na całą noc. Ta czynność pomoże nam w dekorowaniu ich czekoladą.

Czekoladę z masłem rozpuszczamy w kąpieli wodnej lub w mikrofali. Czas na udekorowanie naszych "lizaczków". Przygotujcie sobie wykałaczki albo jakieś patyczki.
Polewamy je czekoladą i wbijamy w nie patyczki, tak aby czekolada je "zagruntowała".
Moje wypieki i desery są na każdą okazję.



Smacznego


P.S
Ten przepis bierze udział w konkursie organizowanym przez
durszlak.plwww.mojewypieki.com/info/moje-ksiazki






Moje wypieki i desery na każdą okazję